kipichrony…

Gazeta Krakowska„, R. 6, 1956, nr 33 (1682), s. 2

Będziemy mogli kupować artystycznie wykonaną porcelanę
Warszawa
Przemysł ceramiczny wyprodukuje w br. znacznie większe, w porównaniu z rokiem ubiegłym, ilości wyrobów z porcelany, porcelitu i fajansu, jak np. serwisy obiadowe, śniadaniowe i do kawy oraz różnego rodzaju galanterię porcelanową. […]
Jeszcze w bież. kwartale przemysł ceramiczny uruchomi również masową produkcję tzw. kipichronów – specjalnych urządzeń z porcelany, które zapobiegają kipieniu mleka podczas gotowania.

radzieckie kipichrony…

Kipichrony były w ZSRR bardzo powszechne i można było je kupić w każdym sklepie z gospodarstwem domowym. Produkowano je ceramiczne lub metalowe. Te pierwsze w zakładach ceramiki technicznej, te drugie z odpadów poprodukcyjnych w zakładach metalowych bądź mechanicznych.

Jeśli w oznaczeniu ich producenta umieszczonym na krążku występują łacińskie litery to jest to krążek powstały w którejś z republik nadbałtyckich. Ponadto jeśli na nim umieszczono w trakcie produkcji cenę, to wyprodukowano go przed 1988 r.

Wiedzę tą posiadłem dzięki Pani Natalia Sankowska-Skandaj, która sama (podobnie jak jej babcia) używała krążka do gotowania mleka. Serdecznie dziękuję za okazana pomoc.

kipichron…

Po moim odczycie w Towarzystwie Miłośników Historii i Zabytków Krakowa otrzymałem poniższego maila:

Szanowny Panie,

Z  niewiarygodnym zainteresowaniem i fascynacją wysłuchałem Pana
dzisiejszego wykładu w TMHiZK.
Jak pięknie i interesująco można mówić o małym kipichronie…coś ujmującego.

Jak byłem mały (koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku) to pamiętam
jak Babcia gotowała zawsze mleko używając takiego ceramicznego talerzyka.
Dzisiaj się dowiedziałem jak on się nazywa 🙂
Powinien gdzieś być w szpejach na strychu lub piwnicy. Jak się kiedyś
natknę to  oczywiście Panu przekaże do zbiorów.
Jak pamiętam  to bardzo nie lubiłem jak ten „talerzyk” był oblepiony 
kożuchem z mleka i trzeba go było umyć 🙂

Gratuluje takiej paski (jak rozumiem jednej z wielu:-) oraz takiej 
ciekawości życia, która z Pana emanuje !

Ukłony i pozdrowienia
Marek F[…]

Z późniejszej korespondencji dowiedziałem się że Babcia miała na imię Ludmiła i mieszkała krakowskiem Prądniku Białym.

milchwächter…

Kora Tea Kowalska „Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy” Wydawnictwo Karatkter, s. 201-202

[…]Jako kolejny obiekt należący do przeszłości, rzecz byłą i zupełnie zapomnianą, dorzucam biały krążek z porcelany ze spirala po jednej stronie. Nie z powodu estetycznych walorów ani jego rzadkości, ale jest mi go zwyczajnie żal, bo nie żadnej konkretnej nazwy. […]


Z tą nazwa to faktycznie prawda. Reszta to niedokładnie tak… ale o tym poczytacie na moim blogu… Jeszcze jedna rzecz wymaga wyjaśnienia. Autorka datuje ten obiekt na koniec XIX w. Niestety błędnie, a wynika to z błędnej interpretacji numeru umieszczonego na krążku. To nie numer uzyskanego patentu ale zastrzeżonego wzoru użytkowego. Krążki Butza (a on takim wspomina autorka) to nie wcześniej niż w latach 20stych XX wieku zaczęto produkować…

¿…

Przeszukiwanie internetu przynosi czasem zaskakujące efekty. Poniżej jeden z przykładów. Obrazek znaleziony w necie, istniejący niejako sam sobie… widoczny jest tylko w wyszukiwarce Googla. Nie ma do niego odnośnika, strona na której był umieszczony już nie funkcjonuje.

Widoczne dwa ceramiczne kipichorny są niezwykłe z dwóch powodów. Po pierwsze mają nieznany mi dotychczas pierścieniowy system odprowadzania powietrza. Wklęsłe kanaliki przecięte są średnicowym kanalikiem. Na jego końcach ma otwory odprowadzające powietrze spod kipichronu ku górze. Po drugie mając identyczny układ odprowadzający, krążki są w dwóch rozmiarach. Ta druga cecha to też rzadkość spośród tych ok 200 różnorakich wzorów krążków, które są mi znane na chwilę obecną.

jok…

Express Wieczorny Ilustrowany„, R. 7, 1929, nr 101, s. 3

Rynek cudów i dziwactw
„Jok, – krążek porcelanowy przeciw wykipieniu mleka –
[…]

Łódź, 12 kwietnia.
Na starem mieście za halami targowe mi jest specjalny zakątek, przeznaczony dla niezwykłych sprzedawców. W prze ciwieństwie do innych miejsc zakupów nie znajdzie tam nikt artykułów spożyw czych, ani pisemnych, ani też towarów białych czy też manutakturowych…
Więc co tam sprzedają ci dziwni prze kupnie ?…
[…]
Co można kupić na tym rynku cudów i dziwactw ?…
Oto jeden ze sprzedawców zachwala mały krążek porcelanowy „Jok“, zapobiegający wykipieniu mleka.
Mały ten aparacik kosztuje tylko 1 zł 25 gr. a można nim zaoszczędzić niezliczoną ilość litrów mleka, które dzięki „Jokowi“ nigdy nie wykipi, ani się nie przypali. „Jok“ cieszy się wielkiem powodzeniem wśród naszych Marysiek, Janinek i Hel, które dzięki niemu pozbywaią się obowiązku pilnowania garnka z miekiem, stojącego na ogniu.
[…]