o co chodzi?

Klupok do mojego życia wkroczył wraz z poślubieniem mojej żony Ewy. W jej domu rodzinnym w Lublińcu, był przedmiotem codziennego użytku. Niewielki, biały, ceramiczny krążek był pomocny przy gotowaniu mleka. Położony na dnie garnka, dawał charakterystyczny odgłos (klupanie) informując, że mleko się gotuje i może za chwilę wykipieć. Przez długi czas używaliśmy go również w naszym gospodarstwie domowym. Jednak gdy gotowanie mleka odeszło w zapomnienie, klupok stał się bezużyteczny.

Od samego początku zainteresował mnie jako potencjalny przedmiot kolekcjonerski. Zacząłem poszukiwać klupoków na aukcjach internetowych, stoiskach i w sklepach ze starociami. I tu pojawiła się pewna trudność z ich odnajdywaniem. Okazało się bowiem z czasem, że „klupok” to nazwa używana chyba jedynie przez babcię mojej żony, babcię Jadzię. Postanowiłem więc ustalić jakie były oficjalne/handlowe nazwy tych „urządzeń” i to zarówno w języku polskim jak i w innych językach.

Jak się ostatecznie okazało miały one wiele używanych powszechnie nazw.

Dalsze poszukiwania pozwoliły przekonać się, że oprócz krążków ceramicznych produkowane były też szklane i metalowe. Te ostatnie występowały również w wersji emaliowanej. Jednak mnie (przynajmniej na dziś dzień) interesują jedynie te ceramiczne (porcelanowe) i tylko takie dokładam raz po raz do mojej klupokowej kolekcji.