Strażnicy mleka są wykonani ze stali nierdzewnej (po lewej), aluminium, ceramiki (po prawej) i szkła. Pierwszy kosztuje od pięciu hrywien, ostatni – do 100 hrywien Autor: ZDJĘCIE ZE STRONY http://www.avito.ru
— Dla młodych matek jest to znalezisko. Wrzucam strażnika do rondla, wlewam mleko i wkładam na największy gaz. 29-letnia Wiktoria Miszczenko z Winnicy twierdzi, że mleko będzie si gotować, dopóki wszystko się nie zagotuje, ale nigdy nie wykipi.
Przez dwa lata używa strażnika mleka, urządzenia, które zapobiega zbieżności produktu podczas gotowania.
— Kiedyś był to cały problem — wspomina. — Trzeba było stać nad piecem, pilnować. Nigdzie się nie rozpraszasz. I to znalazło ogłoszenie. Jedna kobieta zaproponowała taki prezent. Napisała, że ma 40 lat, ale dobrze się zachowała. Wysłała paczkę.
— Strażnik mleka to dysk o średnicy 7–9 centymetrów — wyjaśnia 33-letnia stołeczna sprzedawca przyborów kuchennych Svitlana Kobeliakova. — Są z aluminium, ceramiki, szkła, stali nierdzewnej. Na dysku wytłoczone w kółko wgłebienia zbiegają się do nosa. Gdy mleko się zagotuje, pęcherzyki gromadzą się w nosie i intensywnie pojawiają się w jednym miejscu. W ten sposób przebijają kożuch na mleku i mleko nie podnosi się. Podczas wrzenia dysk zaczyna bić się o rondel, informuje. Materiał dysku nie wpływa na jego skuteczność. Najważniejsze jest, aby stróż był jak najcięższy. W ciągu pięciu lat tylko jeden nabywca narzekał. Kobieta wzięła najtańszego chińskiego, był bardzo lekki, a mleko uciekało.
Urządzenie ze stali nierdzewnej kosztuje 4,5–9 hrywien, ceramiczne 16–33 hrywien, szkło 35–100 hrywien. 30 hrywien jest żądanych za używany sowiecki.
Przecedzać należy mleko z garnka lub butelki, w którym nabyło się je, do garnka, w którym mamy je gotować po czym zagotowuje się mleko szybko na mocnym ogniu.Od początku wrzenia powinno mleko gotować się trzy do pięciu minut. Dłuższe gotowanie jest szkodliwe, pozbawia ono bowiem mleko witaminów. Chcąc uniknąć wykipienia mleka, kładziemy do garnka krążek porcelanowy. Krążki takie czy płytki dostaniemy w każdym sklepie z porcelaną za kilka groszy; gdzie dostać ich nie możemy, wystarczy włożyć do garnka, w którym przegotowujemy mleko, mały talerzyk porcelanowy.
[…] Mleko przeznaczone do kuchni należy natychmiast po udoju przegotować w naczyniu specjalnie na ten cel przeznaczonym. Gotowaniu mleka musimy zwykle poświęcać trochę uwagi, aby ten cenny artykuł nie wykipiał, względnie nie gotował się za długo, przez co staje się mniej wartościowy — trudniej strawny i traci witaminy. Z tego też względu niebezpieczne są owe talerzyki o dnie falistym, które przeciwdziałają kipieniu mleka, bo gospodyni spokojna, że mleko nie wykipi, gotuje je nieraz bardzo długo, niepomna nato, że na skutek tego traci mleko witaminy i staje się mniej strawne, […]
[…] 9. Krążek blaszany emaljowany, okrągło żlobiony, kładzie się na dno rondla z mlekiem — zapobiega kipieniu mleka nawet jeżeli pozostawimy je na ostrym ogniu. […]
Poniżej prezentuję powiększenie fragmentu TABLICY NR. 2 z cytowanego czasopisma, na którym pod nr 9 pokazano omawiany krążek..
Na youtubie znalazłem reklamowy filmik sprzedawanego w Chnach japońskiego krążka do gotowania… makaronu. Zasada ta sama co wszędzie. Krążek powoduje, że małe bąbelki dzięki krążkowi zamieniają się w duże bąbelki. W konsekwencji woda się nie unosi w czasie wrzenia i nie kipi… Moja żona zapytała „Czemu to nie jest w powszechnym użytku?”…
Okiem niewidomego. Ugotować coś, czy upiec ciasto?
[…] W kuchni przydają mi się także przyrządy, które można kupić w każdym sklepie internetowym lub stacjonarnym. I nie mam tutaj na myśli jedynie garnków, patelni czy łyżek do mieszania, ale chociażby: […] · Kipichron – mały przedmiot w kształcie spodeczka, który hałasuje w garnku, jak woda lub mleko zaczyna wrzeć. […]
Barbara Filipowska Audytor dostępności
Do momentu przeczytania cytowanego powyżej (we fragmencie) tekstu nie przyszła mi do głowy tak istotna rola kipichronu.
„O rany, pełno mleka!” Gospodyni biega ile może, ale niestety – za późno. Rozproszona pracą zapomniała, że mleko gotuje się na kuchence. Gruby, biały korzuch wiszący nad garnkiem łączy go z płytą kuchenną. Po dzbanku na mleko nie ma śladu. Zamiast tego po kuchni unoszą się gęste kłęby dymu zmieszane z nieprzyjemnym zapachem, spalenizną. Sprawna skądinąd gospodyni domowa, której skuteczność w tym przypadku zawiodła, szybko posypuje solą przypalony kożuch z mleka. A potem zaczyna się sprzątanie. To naprawdę jest nieprzyjemne. A tego tak łatwo było uniknąć. Przede wszystkim mleka nigdy nie należy stawiać na rozżarzonej płycie kuchennej, ponieważ bardzo łatwo się przypala. Kupujesz tzw. „ubijaczkę do mleka” [niem. Milchklopfer] wykonaną z porcelany, którą umieszcza się w mleku podczas jego gotowania i która stuka, sygnalizując gotowanie się mleka. Możesz też posmarować zewnętrzną i wewnętrzną część garnka odrobiną masła lub skórką boczku! Nie martw się, że mleko będzie pachnieć bekonem! Smak i zapach boczku nie zostanie w ogóle wchłonięty przez mleko, ale mleko nie będzie opuszczać garnka nawet podczas najintensywniejszego gotowania. Poza tym oszczędzasz sobie nieprzyjemnego zapachu spalenizny i kłopotów z czyszczeniem kuchenki i naczyń.