kipichron…

Kulinarne fantazje

No dobrze, zapyta ta i owa pani Gospodyni Domowa. Jakże ja mam gotować mleko w pół godziny, przecież ono zaraz wykipi. Proszę Pani, ja jej odpowiem.  Żyję na tym dziwnym swiecie tyle już lat, że pamiętam wynalazek kipichronu, popularny w latach 50-tych ubiegłego stulecia.  Był to taki fajansowy spodeczek z koncentrycznymi garbkami i wycięciem w rąbku, który wrzucało sie do gotującego mleka, a ten podskakując w garnku czynił śmieszny hałas i mieszał mleko, nie dopuszczając do wykipienia. Obecnie rolę kipichronu może pełnić każdy spodeczek umieszczony do góry nogami na dnie garnka z mlekiem.

Dodaj komentarz